Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na Malcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na Malcie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2017

Niemiecki + istota wszechrzeczy = schabowe



Siedzę na niemieckim i zastanawiam się, o czym napisać na blogu. Od tej myśli całkiem luźno przechodzę do zastanawiania się nad sensem życia. Zaczęło się od określania podwalin człowieczeństwa i godności, rozpoznawania granic między odwagą a głupotą, przechodząc do głębokiej jak na warunki, w których siedzę, analizy sytuacji społeczno-gospodarczej każdego kraju UE, by na koniec zdecydować, że muszę kupić tłuczek i zrobić schabowe.

Nie to, że niemiecki mnie nie interesuje.

poniedziałek, 21 listopada 2016

Piwo, fastfood, całe mieszkanie i 20 stopni zimą

Kasa. Hajs. Monety. Mamona. Kapusta (czy sałata?). Pieniądze. Geld.
Magister inżynier. Doktor. Habilitowany. Profesor zwyczajny. Nadzwyczaj wykształcony. Teorie w głowie. Na pamięć.
Garnitury i sukienki. Złote łańcuchy. Zdechłe zwierzęta na butach. Torebkach. Rękawiczkach. Portfelach. Płaszczach.
Przeszklone biura. Miliony pięter. Błyskawiczna winda. Pani sekretarka. Służbowy telefon, samochód. Obiad, uśmiech, rozmowy. Deadliny i pressury.