Każdy na pewno zna idealny przykład, pokazujący, jak nie należy wydawać pieniędzy. Mi się przypomina sytuacja z lat gimnazjalnych, kiedy pełna buntowniczych upodobań weszłam w towarzystwo punk rockowe. Objawiało się to nie tylko głośną muzyką, ale też ubiorem. Jedynym dopuszczalnym kolorem mianowałam czarny, widoczny był też minimalny wpływ szarości, a wiosennym pełnym szaleństwa i ekstrawagancji kolorem uznawałam granatowy. Mimo powyższych